niedziela, 1 lipca 2007

30 czerwca - got a job!

Super! Dzien po interview zadzwonili do mnie, zebym przyszedl na trening - to za zeszly rok, bo ostatnio, jak tu bylem, to dwa miesiace szukalem pracy, a teraz udalo mi sie w tydzien dokladnie. Podpisalem kontrakt na 6 miesiecy, dostalem firmowe koszulki (co prawda musialem sobie dokupic czarne spodnie i buty, ale spoko) i od poniedzalkowej nocy zaczynam prace w Dunnes Stores przy wykladaniu towaru na polki, czyli nic ofensywnego bardzo, a za doskonala stawke godzinowa.

To teraz tylko musze przyjac tryb zycia sowy i odliczac tygodnie do zlozenia wypowiedzenia :)

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

That's nice, that's nice...że masz prace:) ale jakie 6miesięcy? przecież pozwoliliśmy Ci wyjechać na 3;p

Imnariel pisze...

hehe, ja szukam we wrzesniu dopiero, ale optymistycznie na to patrze, zwlaszcza ze Tobie sie udalo od razu ;)) tez nie powinnam miec problemow ;)
cieplo pozdrawiam ;)
M.

Unknown pisze...

No i git ;]. Zarabiaj tam ładnie na moją skrzynkę piwa :D.

MaSia pisze...

Kochanie jaką Twoją? naszą chyba:P tak wiec Soniczku lepiej zarób na 2 skrzynie i jakąś wiśnióweczke hehehhe ...tulki...

Unknown pisze...

Skrzynka jest moja, Twoja może być wiśniówka :P.